Strona domowa  |  Intencje  |   Kontakt z nami   |   Szukaj 

Misje Miłosierdzia Bożego w Diecezji Kaliskiej

 
 
Strona główna
W górę
Rozmowa z o. Z. Pałubickim
Rozmowa z o. T. Filasem
Rozmowa z o. A. Jacyniakiem
Rozmowa z ks. B. Jóźwiakiem
 

Jezu, ufam Tobie

 
 Rozmowa z o. A. Jacyniakiem
 

Rozmowa z o. Aleksandrem Jacyniakiem

Czy Misje Miłosierdzia Bożego, które już za parę dni rozpoczną się w naszej diecezji są czymś wyjątkowym?

Nasza diecezja i Misje w niej są wyjątkowe. W tym sensie, że jest to naturalna odpowiedź na wezwanie, które skierował do Kościoła na polskiej ziemi Ojciec Święty. Pragnie On, abyśmy się otworzyli na Boga bogatego w Miłosierdzie oraz abyśmy podjęli duchowe przesłanie świętej siostry Faustyny; aby ta iskra, która ma przygotować świat na powtórne przyjście Jezusa Chrystusa naprawdę zaczęła być widoczna. W tym sensie sądzę, że diecezja kaliska bezpośrednio odpowiada na to przesłanie Papieża. Nie przypuszczaliśmy, że Ojciec Święty da tak mocny bezpośredni impuls idący w tym kierunku.

Z kolei to co jakoś przyświecało Pasterzom naszej diecezji, to być może bardziej poszukiwanie „czegoś mocnego” na drugie 10–lecie diecezji kaliskiej. Misje rozpoczynają się dokładnie w dziesięć lat po jej utworzeniu. Diecezja jest już mocno skonsolidowana, biorąc pod uwagę fakt, że powstała z sześciu diecezji macierzystych i Misje Miłosierdzia Bożego mogą się wpisać jako podążanie w głąb – duc in altum – wypłyń na głębię, na głębię Boga bogatego w miłosierdzie.

Misje są także odpowiedzią na zaproszenie, które skierował Ojciec Święty do tego, abyśmy kontemplowali oblicze Chrystusa. To kontemplowanie oblicza Chrystusowego będzie możliwe bardzo jednoznacznie poprzez peregrynację obrazu Jezusa Miłosiernego z naszego sanktuarium, który zaistniał dzięki spowiednikowi i duchownemu opiekunowi świętej siostry Faustyny.

Całościowo ta inicjatywa była już jakoś podejmowana i praktykowana w podobnych Misjach w archidiecezji gdańskiej, warszawskiej, płockiej, łowickiej, włocławskiej. Nie jest to inicjatywa niespotykana do tej pory w innych diecezjach.

Misje Miłosierdzia Bożego będą prowadzili ojcowie jezuici. Jak się do nich przygotowujecie?

Proces przygotowań do Misji Miłosierdzie Bożego w naszej diecezji kształtował się powoli. W ubiegłym roku ksiądz biskup ordynariusz Stanisław Napierała podczas jesiennych rejonowych spotkań z kapłanami diecezji „rzucił hasło” z prośbą o ewentualne ustosunkowanie się do tej idei. Gdzieś w styczniu 2002 roku została podjęta decyzja, że takie misje się odbędą. Ksiądz Biskup Ordynariusz zasygnalizował nam to podczas wizytacji naszego przełożonego prowincjonalnego o. Andrzeja Koprowskiego.

Pod koniec stycznia tego roku Ojciec Prowincjał zwołał specjalne spotkanie, które odbyło się w Kurii naszej prowincji w Warszawie i w tym spotkaniu uczestniczył Ojciec Prowincjał, jego bezpośredni pomocnik odpowiedzialny za sprawy ekonomiczne prowincji o. Tadeusz Filas, który w skali prowincji ma tę sprawę koordynować, o. Zdzisław Pałubicki – promotor kultu Bożego Miłosierdzia w naszej prowincji i ja jako kustosz Sanktuarium Serca Jezusowego. Wtedy rysowały się wstępne pomysły, różne refleksje, staraliśmy się z tą myślą pobyć, zobaczyć jakie rodzą się znaki zapytania.

I ta refleksja była kontynuowana w nieco mniejszym składzie, tutaj w Kaliszu, 18 lutego, gdy przybył do nas o. Tadeusz Filas i z o. Zdzisławem Pałubickim staraliśmy się nad tą kwestią pochylić i zobaczyć jak moglibyśmy ją ukonkretnić. Tego samego dnia uczestniczyliśmy w spotkaniu księży dziekanów, którym przedstawiliśmy wstępny zarys tych Misji. Każdy z dziekanów otrzymał skrót mojej wypowiedzi, to miało stanowić pomoc do szerszego przedstawienia tej sprawy w dekanatach.

My natomiast od strony jezuickiej zorganizowaliśmy trzydniowe spotkanie formacyjne w naszym ośrodku w Warszawie i na to spotkanie przybyło 20 jezuitów z różnych wspólnot naszej prowincji. Było to spotkanie formacyjno – informacyjne. Na początku przybliżyłem realia naszej diecezji. Każdy otrzymał specjalny numer „Opiekuna” wydany na dziesięciolecie diecezji, do tego marcowy numer „Miejsc Świętych”, które przybliżało miejsca święte w naszej diecezji i inne drobniejsze materiały służące jako pomoc. Poszczególni prelegenci starali się przybliżać od różnych stron kwestię Miłosierdzia Bożego, a więc o. Jerzy Seremak, kaliszanin, biblista, przybliżył kwestię Miłosierdzia Bożego na kartach Starego i Nowego Testamentu; o. Paciuszkiewicz, który przez wiele lat był kustoszem sanktuarium św. Andrzeja Boboli i jest znanym homiletą, przybliżył nam temat od strony posługi homiletycznej; o. Dariusz Kowalczyk – od strony Magisterium Kościoła; o. Artur Kołodziejczyk – od strony audiowizualnej, multimedialnej, którą również można wykorzystać w Misjach Miłosierdzia Bożego. Tam też staraliśmy się zobaczyć, kto mógłby zaangażować się w Misje w dekanacie kaliskim II.

Jaki ojcowie jezuici mają pomysł na przeprowadzenie Misji miłosierdzia Bożego?

Trudno jest wyrokować jak to będzie przez całe 7 lat. Pierwsze lata będą poszukiwaniem tego jaki jest status quo, z jakim przesłaniem można by dotrzeć, ale też jakie rodzą się wyzwania. Bierzemy tu pod uwagę fakt, że 70% parafii naszej diecezji to małe parafie, liczące poniżej 3000 wiernych, jest tylko jedno miasto powyżej 100 tys. mieszkańców. I jedno miasto, które mieści się w przedziale 50 –100 tys. Jest trochę miast i miasteczek mniejszych, ale nasza diecezja to przede wszystkim parafie wiejskie.

Chcemy jednak dotrzeć do młodzieży licealnej i tutaj mamy specjalną ofertę jednodniowych intensywnych programów, przeprowadzonych jeszcze przed rozpoczęciem Misji. W ten program byliby włączeni młodzi jezuici, kapłani oraz nasi klerycy. Wszystko kończyłoby się zaproszeniem na te Misje oraz na czterodniowe rekolekcje zamknięte „Szkoła kontaktu z Bogiem”, które odbywałyby się w jednym z naszych domów rekolekcyjnych. Oczywiście na tę ostatnią propozycję – z czego zdajemy sobie sprawę - odpowie znikomy procent, ale chcemy, aby także ten aspekt zaistniał.

Chcemy zobaczyć na ile nam się uda dotrzeć do młodzieży pracującej, do bezrobotnych, do środowisk akademickich Kalisza, Ostrowa Wielkopolskiego, Pleszewa, par niesakramentalnych, żyjących samotnie, inteligencji. Wstępna nasza propozycja jest taka, aby jakieś spotkania stanowe, czy adresowane do określonych grup odbywały się przynajmniej po jednym w dekanacie, ale będziemy otwarci na sytuacje lokalne.

Misjom będzie towarzyszył Jezus Miłosierny w znaku obrazu?

Obraz odwiedzi wszystkie parafie, w których będą się odbywały Misje Miłosierdzia Bożego. Będzie peregrynował oryginał. Jest to pewne ryzyko, ale jest to całkowicie zgodne z tym, czego życzył sobie Sługa Boży ksiądz Sopoćko, Chciał on, żeby ten obraz był zaangażowany w przybliżanie Bożego Miłosierdzia. Przez długie lata obraz był w prywatnej rezydencji księdza biskupa Kraszewskiego. Ksiądz Michał Sopoćko naciskał, aby zaistniał w jakiejś świątyni.

Aby obraz mógł mieć szerszy kontakt z wiernymi, do danej parafii przybędzie już w sobotnie popołudnie czy wieczór i będzie przez cały czas trwania Misji, aż do kolejnej soboty, gdy misje będą się kończyły i obraz będzie odjeżdżał do kolejnej parafii. W naszej świątyni obraz będzie obecny, gdy Misje nie będą się odbywały, to znaczy od ostatniej soboty czerwca do drugiej soboty września, oraz od ostatniej soboty przed Bożym Narodzeniem do pierwszej soboty lutego. Gdy obraz będzie pielgrzymował w naszej świątyni będzie jego kopia.

Dlaczego obraz? Jest to powiązane z duchowym przesłaniem siostry Faustyny i z faktem, że ten wizerunek jest jednym z istotnych elementów przybliżania ludziom Miłosierdzia Bożego tak jak chciał tego Pan Jezus, jak to sygnalizował samej św. Faustynie, która uważana jest obecnie wraz z ojcem Pio za jedną z najbardziej popularnych świętych XX wieku.

Misjom towarzyszyć będzie hasło „Jezu, ufam Tobie”!

Są to słowa podyktowane przez samego Jezusa siostrze Faustynie. Jest to najkrótsza modlitwa zawierzenia. Gdy chodzi o tę modlitwę zawierzenia, to jest więcej niż tylko wiara. Powiedzieć „Wierzę w Boga” jest łatwiej niż powiedzieć „Ufam Ci, Boże, ufam Ci, Jezu”. Jest trudniej zwłaszcza w takiej sytuacji, gdy spotykamy się z Bogiem całkowicie duchowym, Bogiem nieuchwytnym, który skrywa się nierzadko gdzieś w swoim misterium. Jest rzeczą możliwą powiedzieć „Wierzę w Boga niewidzialnego”, a o wiele trudniej powiedzieć „Ufam Ci, Jezu, którego nie widzę”. Trudno jest także powiedzieć te słowa pośród różnych ludzkich trudności, zmagań, itd. Człowiek nierzadko stara się zauważyć, co jest drogą do zaufania, do zawierzenia. Otóż prawda, która przybliża się do nas z kart Biblii jest taka, że drogą do zawierzenia jest zawierzenie, drogą do zaufania jest zaufanie. Po to żeby zaufać, trzeba zaufać. Weźmy prosty przykład, gdy Abraham ma 75 lat, Bóg mówi mu – Wyjdź z ziemi rodzinnej, z domu twojego ojca, do kraju, który ci wskażę. I ten biedny Abraham mógł zadać sobie pytanie: dobrze, wyruszę, pójdę, ale kiedy do tej nowej ziemi dojdę? Za rok, za miesiąc, a może wcale; może to co słyszę jest tylko jednym, wielkim złudzeniem? To nie jest tak, że Bóg mówi mu – Słuchaj tu jest ta ziemia, którą mam i porzuć ją i zobacz, tam jest ta ziemia, którą Ci dam. Nie, ty musisz wyruszyć i musisz iść. Kiedyś do tej ziemi dojdziesz. Kiedy? Zaufaj!

W podobnej sytuacji stawiany jest Mojżesz, który pyta Pana Boga – Dobrze, pójdę, żeby prowadzić naród wybrany z ziemi egipskiej, ale co będzie znakiem, że Ty mnie posyłasz? I Bóg mu odpowiada – Znakiem dla was będzie to, że kiedy pójdziesz do Egiptu i gdy wyprowadzisz ten lud, na tej górze złożycie Mi ofiarę. A więc jaki to znak? Znaku nie ma. Mojżesz musi iść do Egiptu , bezgranicznie ufając Bogu, wierząc, że On ciągle jest z nim. Sądzę, że na początku nowego stulecia i tysiąclecia, gdy został nam przybliżony krzak gorejący w sanktuarium w Łagiewnikach i nowe objawienie Boga jako Boga bogatego w miłosierdzie, jesteśmy zaproszeni do nowej jakości, nie tylko wiary, ale i więzi z Bogiem. Więzi, która wpisuje się bardzo jednoznacznie w zaufanie Bogu. Zawierzenie Mu, pośród życiowych dróg człowieka i syntezę tego zawierzenia jest właśnie modlitwa ”Jezu, ufam Tobie!”.

Do kogo Misje są skierowane?

Misje są przesłaniem skierowanym do wszystkich. Bardzo chcielibyśmy, aby uczestniczyli w nich nie tylko ci, którzy systematycznie uczestniczą w życiu parafialnym, ale także i ci, którzy stoją nierzadko obok Kościoła. Ci, którzy z różnych względów nabrali dystansu do Kościoła. Być może udział w Misjach nie pomoże im zaleczyć wszystkich ran, ale niech im przyświeca świadomość, że ma to być przede wszystkim spotkanie z Bogiem bogatym w miłosierdzie. Jeżeli nawet niektórzy całościowo nie mogą odnaleźć się w Kościele, niech wiedzą, że przesłanie Boga bogatego w miłosierdzie jest przede wszystkim skierowane do tych, którzy mają jakieś poważne problemy ze swoja wiarą i byciem w Kościele, czy swoim zaakceptowaniem Kościoła. Sądzę też, że nawet przy ludzkiej ułomności tych, którzy będą te Misje prowadzić, Bóg bogaty w miłosierdzie będzie mógł z jakąś swoją szczególną łaską do tych ludzi dotrzeć.

Rozmawiał ks. Krystian Szenowski

Misje Miłosierdzia Bożego w Diecezji Kaliskiej 
e-mail: webmaster@diecezja.kalisz.pl

O. Aleksander Jacyniak SJ
O. Aleksander Jacyniak