Strona domowa  |  Intencje  |   Kontakt z nami   |   Szukaj 

Misje Miłosierdzia Bożego w Diecezji Kaliskiej

 
 
Strona główna
W górę
Rozmowa z o. Z. Pałubickim
Rozmowa z o. T. Filasem
Rozmowa z o. A. Jacyniakiem
Rozmowa z ks. B. Jóźwiakiem
 

Jezu, ufam Tobie

 
 Rozmowa z o. T. Filasem
 

Jesteśmy narzędziem w ręku Miłosiernego

Rozmowa z o. Tadeuszem Filasem, SJ prowadzącym Misje Miłosierdzia Bożego w naszej diecezji.

 

W Misjach Miłosierdzia Bożego, które w naszej diecezji trwają od 21 września ubiegłego roku uczestniczy wielu wiernych. Księża Proboszczowie mówią o licznych owocach duchowych tych Misji. A jak Misje wyglądają z perspektywy Ojca, który je prowadzi?

Misje Miłosierdzia Bożego to lekarstwo na problemy i choroby współczesnego świata. To wspaniałe Boże narzędzie ewangelizacyjne w ręku Kościoła na początku nowego wieku. Na Misje Miłosierdzia trzeba patrzeć w kontekście kształtowania samoświadomości Kościoła i nauczania Papieża Jana Pawła II.

Gdy Ojciec Święty przygotowywał nas do Wielkiego Jubileuszu Chrześcijaństwa zachęcał w „Tertio millennio adveniente”, by wszystkie działania zmierzały do ożywienia wiary i świadectwa chrześcijan. Wyraźnie podkreślił: „Aby to świadectwo było skuteczne, trzeba rozbudzić w każdym wierzącym prawdziwą tęsknotę za świętością, mocne pragnienie nawrócenia i osobistej odnowy w klimacie coraz żarliwszej modlitwy i solidarności z bliźnimi, zwłaszcza z tymi najbardziej potrzebującymi”. Kontynuacją tej linii było wskazanie w „Novo millennio ineunte” konkretnych dróg, którymi powinniśmy zmierzać w nowej ewangelizacji od kontemplacji oblicza Chrystusa począwszy. Jezus najpełniej chciał ukazać Ojca i relację Ojciec-Syn: „Ojciec jest we Mnie, a Ja w Ojcu”. I tu docieramy do przymiotu Boga, jakim jest Miłosierdzie. Dlatego Papież wskazuje wyraźnie, że zadaniem chrześcijan - obok promieniowania świętością i duchowością komunii - jest kształtowanie nowej wyobraźni miłosierdzia. Potwierdzeniem linii obranej przez Ojca Świętego było zawierzenie świata Miłosierdziu Bożemu.

Istotą Misji Miłosierdzia Bożego oraz kultu jest budzenie całkowitej ufności pokładanej w Bogu. To pełna zawierzenia postawa wobec Boga. Ufność obejmuje nie tylko cnotę nadziei, ale także cnotę żywej wiary, pokory, wytrwałości i żalu za popełnione winy.

Jezuici zawsze utożsamiali się z misją Kościoła, identyfikowali się z nią, starali się odpowiedzieć swoim zaangażowaniem na potrzeby czasów. Tak jest i dziś. Stąd wypływa wielka wdzięczność dla Pasterza diecezji ks. biskupa ordynariusza Stanisława Napierały, że dzieło Misji Miłosierdzia w diecezji kaliskiej powierzył właśnie nam - jezuitom.

Czy Ojciec przygotowuje się do ich prowadzenia?

Misje Miłosierdzia Bożego to bardzo odpowiedzialne dzieło, do którego można podejść tylko z wielką pokorą. Trzeba bowiem pamiętać, że z kultem Miłosierdzia związane są konkretne obietnice Pana Jezusa dane św. Siostrze Faustynie. Dotyczą one: Obrazu - „Jezu, ufam Tobie”, Koronki, Święta Miłosierdzia, Godziny Miłosierdzia, szerzenia kultu.
Skoro Pasterz Diecezji powierzył to dzieło nam, czyli mamy pomagać w szerzeniu kultu, to do nas powinny odnosić się też słowa Pana Jezusa: „Kapłanom, którzy głosić będą i wysławiać miłosierdzie moje, dam im moc przedziwną i namaszczę ich słowa, i poruszę serca, do których przemawiać będą” (Dz 1521)... Chyba nie muszę komentować tych słów oraz zadań i odpowiedzialności, jaka z nich wynika. Jesteśmy tylko narzędziem w ręku Miłosiernego Jezusa... Tu naprawdę potrzebna jest wielka pokora... O formach naszego przygotowania wypowiadał się już kiedyś o. Jacyniak, nie będę więc do tego wracał.

Misje Miłosierdzia mają określoną strukturę, właściwie w każdej parafii wyglądają podobnie!?

Program Misji został tak opracowany, aby była to - jak mówi najbardziej doświadczony z misjonarzy o. Zdzisław Pałubicki - Uczta Miłosierdzia. Każdy dzień ma konkretną tematykę. Rozpoczynamy od wzbudzenia wiary w niepojętą miłość Boga. Ta wiara rodzi z kolei ufność do Niego. W obliczu świętego Boga człowiek dostrzega swą grzeszność, potrzeba więc nawrócenia i pokuty, które są drogą do Miłosierdzia Bożego. Spotkanie z Jezusem pochylającym się nad człowiekiem w sakramentach - budzi świadomość głębszego obcowania z Nim. On, gdy raz przychodzi to jest, to tylko człowiek może się od Niego odwrócić. Punktem kulminacyjnym jest zawierzenie rodzin i parafii Miłosierdziu Bożemu, a ostatni etap to powierzenie tej drogi Maryi - Matce Miłosierdzia. Trzeba dodać, że bardzo istotnym elementem w Misjach jest peregrynacja Obrazu Jezusa Miłosiernego. Dla wielu staje się to duchową ucztą spotkania z Jezusem Miłosiernym w znaku Obrazu.

Misje Miłosierdzia dobiegają końca w dekanatach kaliskich. Czy Ojciec pokusiłby się o ich podsumowanie?

Nie nam to oceniać. Na temat owocności Misji powinni wypowiedzieć się księża proboszczowie. Oni są na co dzień i są najbardziej kompetentni.

My możemy tylko korzystać z ich cennych uwag. Faktem jest, że w każdej parafii został stworzony nastrój świąteczny. Było widać efekty przygotowań i mobilizacji parafian. Wzniosła atmosfera w czasie Misji. Ciekawe inicjatywy podejmowane w parafiach po zakończeniu Misji. Niektóre parafie już myślą o konkretnych terminach renowacji Misji. To bardzo cieszy. Olbrzymim wsparciem jest obecność i świadectwo Księży Biskupów, relacje w „Opiekunie” czy blok programowy w radiu „Rodzina”. Przed nami 7 lat, na pewno będą się zmieniały formy, jak i nasz zespół przewodników duchowych.

Co Ojcu osobiście daje prowadzenie Misji Miłosierdzia Bożego?

Każdy przeżywa je bardzo osobiście. Kolejna seria to kolejne doświadczenie wiary.

Chociażby... Tak się złożyło, że ostatnio Misje w Sanktuarium św. Józefa prowadziłem wraz z o. Aleksandrem Jacyniakiem, znanym w Kaliszu, bo tu aktywnie spędził znaczną część swego życia zakonnego. A w tym roku mija 25 lat, gdy po raz pierwszy spotkaliśmy się w Kaliszu, rozpoczynając nowicjat jezuitów i wielokrotnie na progu naszego życia zakonnego przychodziliśmy do św. Józefa prosząc Go o opiekę. Po studiach filozofii nasze drogi się rozeszły i jak to w zakonie bywa, nigdy dotychczas nie współpracowaliśmy w jednym dziele. Owszem, połączyły nas duchowo jeszcze święcenia kapłańskie, a właściwie Biskup, który nam ich udzielał, a był nim Ojciec Święty Jan Paweł II. I wreszcie połączyły nas Misje Miłosierdzia w Sanktuarium św. Józefa, gdzie choć trochę mogliśmy spłacić dług św. Józefowi za towarzyszenie nam w tej 25-letniej drodze życia zakonnego.

Bardzo cennym doświadczeniem jest poznawanie nowych parafii, kapłanów, współpracowników, w ogóle bycie z ludźmi. Wspólna modlitwa, zetknięcie się z różnymi formami prac duszpasterskich i formacyjnych, rozeznawanie, poszukiwanie rozwiązań kryzysów, które przeżywają - to pouczająca przygoda w świecie Pana Boga. Jesteśmy w szkole Jezusa ciągle uczniami i ciągle od Niego czegoś się uczymy.

Przy tej okazji pragnę wyrazić słowa wdzięczności wszystkim tworzącym klimat Misji Miłosierdzia: Księżom Biskupom, Proboszczom, Wikariuszom, Diakonom, Alumnom, Siostrom Zakonnym i wszystkim współpracownikom świeckim. Nie sposób nie wspomnieć o heroicznym Księże Rektorze, który podjął się bycia stróżem obrazu Jezusa Miłosiernego i dowozi go do parafii. Wszystkim - serdeczne Bóg zapłać!

Rozmawiała Joanna Walczak

O. Tadeusz Filas jest koordynatorem Zespołu Misyjnego w prowincji wielkopolsko-mazowieckiej. Obecnie zaangażowany w koordynację jezuckiej posługi w czasie Misji Miłosierdzia Bożego w naszej diecezji i wraz z 10 innymi jezuitami w głoszeniu nauk misyjnych.

Misje Miłosierdzia Bożego w Diecezji Kaliskiej 
e-mail: webmaster@diecezja.kalisz.pl

O. Tadeusz Filas SJ
O. Tadeusz Filas SJ