|
Ekscelencjo,
Czcigodny Księże Biskupie,
Dziękuję z całego serca za informację o Misjach Miłosierdzia
Bożego w diecezji kaliskiej i towarzyszącej im peregrynacji Obrazu
Jezusa Miłosiernego. Cieszę się, że dane mi było pobłogosławić ten
Obraz w Krakowie-Łagiewnikach podczas tegorocznej pielgrzymki do
Polski. Niech pozostanie on znakiem mojej duchowej łączności ze
wszystkimi, którzy w modlitewnym skupieniu będą czuwać przy
Jezusie Miłosiernym w poszczególnych parafiach, poczynając od
kościoła ojców jezuitów.
W dniu 17 sierpnia br. w Sanktuarium w Łagiewnikach dokonałem
uroczystego aktu zawierzenia świata Bożemu miłosierdziu. Uczyniłem
to w przekonaniu, że dzisiejszy świat bardzo go potrzebuje. Na
wszystkich kontynentach z głębin ludzkiego cierpienia zdaje się
wznosić wołanie o miłosierdzie. Tam, gdzie panuje nienawiść, chęć
odwetu, potrzeba łaski miłosierdzia, która koi ludzkie umysły i
serca i rodzi pokój. Potrzeba miłosierdzia, aby wszelka
niesprawiedliwość na świecie znalazła kres w blasku prawdy. W tym
kontekście misje parafialne i peregrynacja Obrazu Jezusa
Miłosiernego, które wprowadzają diecezję kaliską w nowe
tysiąclecie, nabierają szczególnego znaczenia.
Niech będą one okazją do osobistej refleksji każdego z
wierzących i zachętą do rachunku sumienia rodzin, wspólnot
parafialnych oraz lokalnych społeczności. Na wszystko, co w
świecie i w człowieku pozostaje jako skutek grzechu potrzeba
dzisiaj nowego, głębszego spojrzenia przez pryzmat Bożego
miłosierdzia. Jest to ważny moment na drodze nawrócenia oraz
pełnego pojednania z Bogiem i z braćmi a także nieodzowny warunek
ożywiania wiary, nadziei i miłości.
W encyklice Dives in misericordia przypomniałem, że
Uwierzyć w
Syna ukrzyżowanego, to znaczy zobaczyć Ojca, to znaczy uwierzyć,
że w świecie jest obecna miłość i że ta miłość jest potężniejsza
od zła jakiegokolwiek, w które uwikłany jest człowiek, ludzkość,
świat. [...] W dziejach człowieka, które są zarazem dziejami
grzechu i śmierci, miłość musi się objawić nade wszystko jako
miłosierdzie i wypełniać się również jako miłosierdzie (n. 9).
Miłość i miłosierdzie czerpią bowiem swoją moc z krzyża
Chrystusa: nie ma większą miłości od tej, gdy ktoś życie swoje
oddaje za przyjaciół swoich (J 15, 13). Taka jest miara
miłosiernej miłości! Taka jest miara miłosierdzia Bożego! Mówiłem
o tym na Błoniach krakowskich, w dniu 18 sierpnia br. Trzeba
dzisiaj spojrzenia miłości, aby dostrzec obok siebie brata, który
wraz z utratą pracy, dachu nad głową, możliwości godnego
utrzymania rodziny, wykształcenia dzieci doznaje poczucia
opuszczenia, zagubienia i beznadziei. Potrzeba wyobraźni
miłosierdzia, aby przyjść z pomocą dziecku zaniedbanemu duchowo i
materialnie; aby nie odwracać się od tych, którzy zagubili się w
świecie różnorakich uzależnień; aby nieść radę, pocieszenie,
duchowe i moralne wsparcie tym, którzy podejmują wewnętrzną walkę
ze złem. Potrzeba tej wyobraźni miłosierdzia wszędzie tam, gdzie
ludzie w potrzebie wołają do Ojca miłosierdzia: Chleba naszego
powszedniego daj nam dzisiaj. Oby dzięki bratniej miłości tego
chleba nikomu nie brakowało! Błogosławieni miłosierni, albowiem
oni miłosierdzia dostąpią (Mt 5, 7).
Życzę, aby diecezja kaliska doświadczyła miłości Jezusa
Miłosiernego. Wpatrujcie się z wiarą i nadzieją w Jego łagodne
oblicze. Niech promienie wychodzące z Jego serca oświecą drogę
każdego człowieka. Wielu sercom przyniosło otuchę to proste
wezwanie, jakie podpowiedziała nam Opatrzność za pośrednictwem
świętej Faustyny: Jezu ufam Tobie. Niech ten akt zawierzenia
Jezusowi rozbrzmiewa w sercach wszystkich, rozprasza ciemności
grzechu i sprawi, aby światło miłosierdzia przeniknęło życie
każdego człowieka.
Księdzu Biskupowi, Jego Współpracownikom, Kapłanom, Wspólnotom
zakonnym, szczególnie ojcom jezuitom, którzy podjęli się
prowadzenia dzieła misji diecezjalnych i wszystkim wiernym
Diecezji Kaliskiej na czas peregrynacji Obrazu Jezusa Miłosiernego
z serca błogosławię: W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego.
Watykan, 15 września 2002 r. |